O Autorze

Urodził się 19 listopada 1975 roku w Rzeszowie. Od najmłodszych lat fascynowały go motocykle. Już jako kilkuletni brzdąc wdrapywał się na motocykle wujków i sprawdzał, ile jeszcze brakuje jego nogom, aby dosięgnąć ziemi. W końcu, gdy jego nogi były już wystarczająco długie, kupił pierwszy motorower, potem motocykl i tak dziecięce marzenia przemieniły się w rzeczywistość. Zaczęły się pierwsze eskapady w Bieszczady, potem coraz dalej. Jednak prawdziwe długie wyprawy motocyklowe zaczęły się dopiero po przeprowadzce do Stanów. Pierwsze zloty w Daytonie, Laconii, Sturgis… Potem kolejno wyprawy motocyklowe kontynent po kontynencie… Jego motocyklowa przygoda trwa w dalszym ciągu.
print
kogut2s
Motocykl to wspaniała maszyna. Niektórzy twierdzą nawet, że posiada duszę. Jednakże bez jeźdźca motocykl pozostaje jedynie urządzeniem, martwym przedmiotem. Człowiek natomiast, bez motocykla jest jedynie człowiekiem. Pojedynczo mają ograniczone możliwości, niemniej łącząc swe siły tworzą niepokonany zespół. Symbiozę człowieka i maszyny, gdzie biologia łączy się z technologią tworząc nietuzinkowy duet.
Grzegorz Kogut

"Nadejszła wiekopomna chwiła..."

W końcu po latach włóczęgi i szlajania się po różnych gazetach i czasopismach, tułające się po emigracji gawędy motocyklowe, doczekały się wreszcie miejsca, które śmiało mogą nazwać domem, przystanią, w której atrament niosący wieści biker’skiej przygody, niczym przypływ zalewać może kolorowe strony potopem stymulujących wyobraźnię oraz przyjemnych dla ucha słów, jak również miłych dla oka, portretujących podróżnicze eskapady fotografii. I mimo, że artykuły o interesującej nas tematyce, nierzadko trafiały na gościnne łamy polonijnych periodyków, gdzieś tam na dnie mej świadomości, drzemała próbująca wydostać się na światło dzienne idea, aby wszystkie tego rodzaju publikacje znalazły niejako wspólny port, do którego bez problemu zawitać mogą również wszyscy ujeżdżający jednoślady czytelnicy. Dlatego też, wzburzony niczym sztorm olej w głowie, smarując tryby umysłu spowodował, iż zębatki weszły na wysokie obroty przekuwając pomysły w czyn, który z niepowstrzymanym impetem ruszył przed siebie. Cała na przód! Poszły konie po betonie, a właściwie rumaki stalowe, jedno i wielocylindrowe…

2019

Pierwsza książka

Po wielu latach opisywania swych wypraw na łamach prasy polonijnej, jak również krajowej, nadeszła wiekopomna jak dla mnie, a mam nadzieję, że również dla moich czytelników, chwila. Wraz z zapowiadającą się w Nowym Jorku światową premierą customowego Harleya, wykonanego przez wspaniałą ekipę Game Over Cycles z Rzeszowa, zapadła decyzja o połączeniu dwóch premier i wydaniu przy tej okazji również książki opisującej moje motocyklowe eskapady.

W książce tej staram się zabrać czytelnika w miejsca bardziej lub mniej odległe, rozsiane po różnych zakamarkach naszego globu, jak również często i gęsto, pozwolić odbiorcy zasmakować motocyklowej eksploracji rejonów mało dostępnych dla szeroko pojętych pojazdów zmechanizowanych, tudzież nieskalanych zbytnio osiągnięciami nowoczesnej cywilizacji. I tak właśnie, światło dzienne ujrzała moja pierwsza książka z serii “MOTOREM” Z HUMOREM pt. “KOGUT TASMAŃSKI”.

2019

Pierwszy polonijny magazyn motocyklowy

Niezależny polonijny magazyn motocyklowy POLISH RIDER MAGAZINE powstał z myślą o polskich, jak również anglojęzycznych czytelnikach, potomkach polskich imigrantów, którzy mając co prawda polskie korzenie, zatracili już znajomość języka polskiego. Adresowany był również do wszystkich zainteresowanych polską kulturą motocyklową, a wersja online cieszyła się powodzeniem na niemal wszystkich kontynentach.

Czasopismo ukazywało się w latach 2019-2023.

Shopping Cart